Archiwum kwiecień 2010, strona 1


kwi 02 2010 Światło narasta! Wielka Księga Objawień...
Komentarze: 0

 Światło narasta!

10.

Światło narasta, należy iść dalej, coraz jaśniejszy wgląd w siebie ducha. Rozpoznawać i rozpuszczać cechy negatywne własne, doskonalić odczuwanie Miłości duchowej i podawać ją dalej. Podawaj Miłość duchową gdzie tylko możesz w słowach, myślach, uczuciach i czynach! Kochaj bez słów. Słowa zapisuj i odczytuj. Wysyłaj listy do wrażliwych, proponuj pomoc i wsparcie. Pisz o Miłości pięknie i otwarcie, ale nie o ziemskiej, a o duchowej Miłości, ta daje człowiekowi wsparcie. I ona przetrwa całą gęstą materię, ducha wzmacnia w podążaniu dalej, to jego skarb najczystszy i z nim związane przeżycia.

Kto to pojmuje ten kocha szlachetnie, na początek da jemu to wsparcie.

Uciekać od wulgaryzmów, to język ciemności. Ciężki niczym kule, narasta wraz z używaniem i możesz siedzieć w ciemnej celi, zamurowany bez uczuć wzniosłych i bez wyjścia.

Potrzebujesz wzmacniaczy życia, a te ziemski mają charakter rozpaczy, które zamiast wznosić duchowo, ciężarem się stają i brak siły, pustka w głowie, droga do ciemności prowadzi. Duch bez otrzymywania siły, ciało odpadło, bo na nim życie się skoncentrowało.

Tylko siła Miłości duchowej przy wysyłanych uczuciach w słowach by ducha i ciało uratowało lecz tu chcenie duchowe ma być wielkie.

Później już tylko coraz jaśniej i jaśniej, wszystko bez dopalaczy jasne się stanie, a na twarzy duch maluje uśmiech szczęścia, bo duch w życiu na Ziemi wszystkim Panu dziękuje za Miłość duchową i pomoc prędką.

Lecz bądź czujny i pracuj nad sobą cały czas, abyś swój majątek duchowy zachował bez stracenia ponownie za urojenia ciemności lub ziemskie błyskotki, pazerność czy chęć posiadania nadmiernie rozbudowaną w żądze władzy na przykład przemienioną.

Bez władzy nad sobą duchem, a innymi chcesz rządzić, tu bez takiej możliwości, na pewno się potkniesz, stracisz godność, moralność i zdrowie. Może będziesz przykuty do pieniędzy i władzy, i już po tobie. Sam wybrałeś!

Ocknij się, choć głuchy i ślepy, obolały z głupoty swojej. Zmień coś na lepsze, może tobie się uda, ruszaj do zwycięskiego boju nad samym sobą i jak już poznasz siłę wysyłanych uczuć w słowach, spojrzysz na siebie jasnymi oczami i to już są pierwsze ku dobru przemiany.

Dalej możesz iść sam lub zapytać możesz o drogę, serce jasno tobie ją wskaże, a ja w tym tobie pomogę.

Jak chcesz i szukasz, to dobrze, inaczej paść możesz. Kto tu na Ziemi wypełni za ciebie zadania, które masz do zrealizowania?

Wzlot duchowy lub upadek, bez innej drogi!

Gdy o duchu, czyli o sobie zero wiesz, to jesteś próżny i bez wiedzy o prawdziwym życiu jesteś, choćbyś ziemskie szkoły skończył, wiele wiosen przeżył, bez ducha jesteś niczym, to tak jest bez życia.

Martwy i sztuczny niczym lala, która na zewnątrz ładna, a w środku pusta.

Kto te słowa czyta, to już znalazł Miłość duchową płynącą od Pana!